Jak rozmawiać i wspierać osobę w depresji?

Zamiast naprawiać – bądź. Zamiast radzić – słuchaj.

Kiedy ktoś bliski zaczyna się wycofywać, coraz mniej mówi, coraz rzadziej się śmieje… coś w nas natychmiast się uruchamia. Chcemy pomóc. Mamy dobre intencje. Ale niestety często popełniamy błąd, który – choć nieświadomy – może oddalić osobę cierpiącą na depresję jeszcze bardziej. Mamy naturalną tendencję, żeby szukać rozwiązań, dawać rady, próbować „zmienić myślenie” drugiej osoby. Mówimy:

  • „Zobacz, ile masz powodów do radości!”
  • Musisz, zmienić nastawienie”
  • Inni mają gorzej”
  • „Zrób coś, oderwij się – to minie”

Ale depresji nie da się tak rozwiązać, bo to nie jest chwilowy gorszy nastrój lub coś można po prostu „rozchodzić”, „przegadać” czy „przemyśleć inaczej”. Myśli krążą wokół winy, bezsensu, porażki. Ciało jest ciężkie, bez energii. Zwykłe czynności stają się wyzwaniem.
To zaburzenie, które wpływa na sposób przeżywania, myślenia, działania – na całe funkcjonowanie człowieka.

Bądź w tej samej drużynie

Dla osoby w depresji najważniejsze jest poczuć, że ma się w kimś wsparcie. Że ktoś jest, rozumie, wspiera. Osoba w depresji potrzebuje kogoś kto powie „Rozumiem co czujesz”, „Widzę, że masz ciężko”, „Jestem przy Tobie, po Twojej stronie, nie ważne co się dzieje”, „Powiedz mi co czujesz”, „Wysłucham bez oceniania”. Czasem wystarczy jedno zdanie wypowiedziame językiem akceptacji, współodczuwania i cierpliwości. „Widzę, że ci trudno. I nie musisz przez to przechodzić sam/a.” To więcej niż sto rad.

Nie naprawiaj, nie doradzaj

Czasem instynktownie chcemy czasem rzucić lepsze światło na sytuację i znaleźć rozwiązania, żeby zły nastrój jak najszybciej minął. Ale nawet dla osoby, która nie ma zaburzeń nastroju takie komunikaty mogą być trudne, bo słysząc rady tłumaczymy je sobie po swojemu.
„Po prostu musisz się rozchmurzyć zinterpretujemy jako: „To twoja wina, że tak się czujesz, nie starasz się.
„Musisz się więcej ruszać, jeść, więcej odpoczywać” może brzmieć jak „Jesteś leniwa, masz złe nawyki”.
„Inni mają gorzej” czasem brzmi jak: „Nie masz prawa czuć się źle, bo jest wszystko OK. „

Więc chcąc dobrze umniejszamy, unieważniamy, krytykujemy, oceniamy. Im bardziej próbujemy naprawiać osobę, tym bardziej ona zamyka się w sobie, w poczuciu, że nikt jej nie rozumie. A dokładnie tego chcemy uniknąć.

Co więc można zrobić

1. Postaw na obecność

Czasem najwięcej znaczy to, że ktoś po prostu jest. Nie ucieka. Nie zagaduje ciszy. „Nie musisz nic mówić. Jestem z tobą.” „Możemy razem posiedzieć.” Obecność buduje poczucie bezpieczeństwa. A to w depresji – luksus.

2. Zamiast zmieniać myślenie – zaakceptuj emocje

Depresja to nie wybór. Nie słabość. Zamiast zaprzeczać uczuciom (np. „Nie mów tak o sobie”), spróbuj je nazwać i przyjąć:„Brzmi, jakbyś czuł/a się bardzo samotnie.” „Widzę, że to wszystko cię naprawdę przytłacza.” To pokazuje: „To, co czujesz, jest ważne. Nie jesteś dziwny/a. Nie jesteś sam/a.”

3. Słuchaj bez oceniania

W depresji nawet najprostsze pytania mogą być jak kotwica. „Jak się dziś masz – tak naprawdę?”
„Chcesz o tym pogadać, czy po prostu posiedzimy?” Nie trzeba analizować, szukać rozwiązań. Chodzi o obecność i słuchanie.

4. Nie bój się zapytać wprost o trudne rzeczy

Jeśli bliska osoba mówi o pustce, braku sensu – nie bój się zapytać: „Czy zdarza ci się myśleć, że nie chcesz już żyć?” To nie wzmaga ryzyka samobójstwa – przeciwnie. Daje osobie szansę, by to wreszcie wypowiedzieć.

Pomoc to postawa.

Pamiętaj, że nie jesteś odpowiedzialny/a za wyciągnięcie kogoś z depresji, ale możesz być tą osobą, przy której cierpienie staje się mniej samotne.

Jeśli bliska osoba zmaga się z depresją – wspieraj, nie lecz. Proponuj terapię, ale nie naciskaj. Bądź cierpliwy/a. Bądź obok.

To bardzo, bardzo dużo.

Czytaj też: